Szlachetne zdrowie...
Czym właściwie jest zdrowie? O wolności, stawach i inwestycji w siebie 🌿✨
Słowo „zdrowie” stało się trochę wyświechtaną regułką. Rzucamy je przy wigilijnym opłatku, przy urodzinowym kieliszku czy w kolejce do kasy, często w ogóle nie zastanawiając się, co za nim stoi. Stało się abstrakcją – dopóki z naszą sprawnością nie zaczyna dziać się coś złego.
Dla mnie zdrowie to przede wszystkim sprawna ja. Mam na myśli dobrze funkcjonujący organizm, zdrowe myśli, dobry sen, higienę i mądrą aktywność fizyczną.
Kiedy stawy działają bez zarzutu, wstajesz rano z łóżka, schylasz się bez jęku, idziesz na spacer bez bólu – po prostu czujesz, że żyjesz. I nie jest prawdą, że żyjesz dopiero wtedy, gdy coś Ci dolega i musisz z tym walczyć.
Zdrowie to wolność
Brak bólu i sprawność to nie jest jakaś wygórowana zachcianka. To po prostu wolność. Wolność od ciągłego myślenia o własnym ciele w kategoriach ograniczenia.
Gdy przestajemy traktować zdrowie jak magiczne, odległe pojęcie, a zaczynamy je widzieć jako brak fizycznego dyskomfortu i pełną swobodę ruchu, nagle wszystko staje się prostsze. Łatwiej zadbać o konkret: o mądry ruch i dietę, która odżywia nasze stawy. Wtedy dbanie o ciało przestaje być karą czy kolejnym obowiązkiem, a staje się najlepszą inwestycją w to, co mamy najcenniejsze – w siebie.
A teraz zapytam Was o jedno: Czym zdrowie jest dla Ciebie? Daj znać w komentarzu, chętnie przeczytam Twoją perspektywę!
Dodaj komentarz
Komentarze